Jak to się stało, że Masza i niedźwiedź zaczęli jeździć na łyżwach – Część #2

Jakość, jakość i raz jeszcze jakość

O ile jeszcze przed kilku laty rewia na lodzie była czymś nieznanym, to dziś w Słowacji jest to niezwykle popularny rodzaj przedstawienia, które polubiły zarówno dzieci jak i ich rodzice. To wiedzieliśmy od samego początku. Było również jasne, że im więcej jest tego typu przedsięwzięć, tym bardziej wymagający będą widzowie i tym większy nacisk będą kłaść na jakość. Wiedzieliśmy, że jeśli chcemy być interesujący, to musimy zaprezentować coś specjalnego, coś czego jeszcze nie było. Podstawę stanowiła popularna marka, która znana jest na całym świecie. Ale to mogło nie wystarczyć.

Dlatego, postanowiliśmy, że musimy skoncentrować się na jakości. Wyśmienita bajka „Masza i niedźwiedź” zasługuje na rewię na lodzie najwyższej klasy. Dlatego zdecydowaliśmy się zwrócić do największych słowackich i czeskich artystów, mających długoletnie doświadczenia estradowe. Wśród nich wymienić należy takie osobowości, jak: Valeria Schulczová, Roman Olekšák, Ondřej Soukup czy Gabriela Osvaldová. Więcej szczegółów o poszczególnych autorach podamy w naszych kolejnych artykułach.

Rygorystyczne ocenianie

Już we wcześniejszym artykule wspomnieliśmy, że uzyskanie licencji na znak towarowy „Masza i niedźwiedź” zabrało nam blisko rok. Świadczy to o dwóch rzeczach: o naszej niezłomności i wytrwałości oraz o bardzo rygorystycznej procedurze zatwierdzającej.

Spółka Animaccord prawem chroni swój znak towarowy i dlatego nawet po uzyskaniu licencji musieliśmy przesłać do zatwierdzenia całość projektu. Każdy kostium, każda piosenka i jej tekst, cały scenariusz, ale także dekoracje – to wszytko zostało poddane bardzo rygorystycznej procedurze zatwierdzającej, aby upewnić rosyjską firmę, że naszą rewię tworzymy zgodnie z podstawowymi ideami i charakterem bajki.

O tym, co to w praktyce znaczyło, napiszemy już niedługo, w kolejnym artykule.

Podziel się z przyjaciółmi:
 

Komentarze